sobota, 13 lipca 2013

.....i po wakacjach- czyli Kreta subiektywnie

Ależ ja się za Wami stęskniłam!!! Cieszę się, że już jestem. Może nie za bardzo zwarta, ale na pewno gotowa. Na dobry początek, po tak długiej nieobecności, spieszę z wakacyjną relacją, zabijając Was zdjęciami. A że, jest tego trochę, dołączam gorący grecki hit. Wiem, że nie każda z Was go zdzierży, ale uwierzcie na słowo, ten jest naprawdę niezły;)


Wyobrażacie sobie, że Grecy nie słuchają chyba żadnej innej muzyki niż ich własna? Ale żeby to było jeszcze coś na czasie, to pół biedy. Zapomnijcie. Radio serwuje takie zawodzenia pogrzebowe, że nawet największy optymista świata, wcześniej czy później zalicza dół. Na jakieś 30 stacji radiowych znalazłam jedną, JEDNĄ!, która grała angielskojęzyczne hity z lat 80-tych, a i tak zanikała. Tak więc muzyce greckiej, na dłuuugi czas, mówię stanowcze NIE.

Wakacje spędzaliśmy na zachodniej części wyspy. Naszym domem w tym czasie było Maleme, położone w odległości 15 km od Chanii, stanowiące znakomitą bazę wypadową.
W internecie opisywane jest jako ciche i spokojne, ale to mało powiedziane. Moje De Lier to przy nim metropolia. W Maleme nie działo się nic. Absolutnie nic. I tylko żal mi było tych wszystkich Rosjanek wystrojonych jak na bal, w niebotycznych obcasach, cekinach, miniówkach, mejkapach bo miejsca na lans niestety, brakowało.
Jednak nam to nie przeszkadzało, no może troszkę na początku, bo naprawdę nie było dokąd pójść, a ile razy można oglądać zachód słońca na ławce i robić rundkę wokół hotelu. Wynajęliśmy więc, najpierw skuter, a potem auto.
Czas, zatem, na zdjęcia





























Mam nadzieję, że choć troszkę przybliżyłam Wam klimat Krety i nastrój jaki mi towarzyszył. Jeśli ktoś ma ochotę na więcej zapraszam tutaj


A Wy, moje Drogie, co tam porabiacie w wakacje?

Pozdrawiam ciepło ;) Dobrej pogody życzę.
Marta

24 komentarze:

  1. Heeej :)
    Witaj z poworotem :)
    Dokładnie tak wyobrażam sobie Grecję :) można się zadurzyć od samego tylko oglądania:)
    A Zorbę tańczyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej słonko;)to tylko namiastka i zdjęcia nigdy nie oddadzą tego co się czuje, widzi, słyszy. i te zapachy .... grecja jest boska;)

      Usuń
  2. Boskie widoki. Ja chcę wakacje. Ciągle zastanawiam się nad Grecją :) a przywiozłaś coś kosmetycznego z tego kraju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. madzia nie zastanawiaj się tylko jedz. to nasz 3 raz w grecji i za kazdym razem znajdujemy w niej cos innego.

      Usuń
  3. Wow, ale tam ślicznie :-)
    Cieszę się, ze urlop się udał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było bardzo fajnie, ale czuję niedosyt;)

      Usuń
  4. Jak tam malowniczo... Piękne miejsce :) Mam nadzieję, że dobrze wypoczęłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze;)i fakt są takie zakątki, że zapiera dech

      Usuń
  5. Kreta jest niesamowita. Chania ze swoimi wąskimi uliczkami ogromnie mnie urzekła.
    Gramvousa - bajeczna jak zawsze :)
    Na pewno odpoczęliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja droga, wypoczęłam za wszystkie czasy;)az miałam dosć i juz teskniłam za pracą;)

      Usuń
  6. piękne zdjęcia :)
    na Krecie nie byłam ale kiedyś mam zamiar się wybrać

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę wypadu,piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, kilka miejsc było naprawdę pięknych;)

      Usuń
  8. Tam jest pieknie,bylam tam rok temu,w chanii:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam raz w Turcji,mogę sobie tylko wyobrazić,że na krecie jest podobnie,czyli bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest zupełnie inaczej;) podobnie ale nie tak samo;) polecam Grecję;)

      Usuń
  10. Będąc na wakacjach w maju myślami byłam już na kolejnych wakacjach i powiedziałam sobie "czas na Kretę" i tak cały czas za mną chodzi... Kiedy tu weszłam (zupełnie nie wiem jak, przez przypadek) obejrzałam zdjęcia stwierdziłam, że ja tam muszę jechać! Podziwiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)myślałam, że tylko ja na wakacjach marzę już o kolejnych;) kreta jest na pewno warta odwiedzenia i ja musze tam jeszcze muszę wrócić, bo nie widziałam najwazniejszego - Samarii;)

      Usuń